Stampa Stampa

Moc Niepokalanej

(Roberto de Mattei, Nasz Dziennik, 27 listopad 2014)

Każdy, kto przyjeżdża do Paryża, może nawiedzić kaplicę Cudownego Medalika na rue du Bac 140, gdzie w 1830 r. Najświętsza Maryja Panna objawiła się kilkakrotnie skromnej siostrze zakonnej Katarzynie Labouré, później wyniesionej na ołtarze. To w tych objawieniach ma swoje źródło Cudowny Medalik, nazwany tak nie tylko ze względu na jego niebiańskie pochodzenie, ale również z uwagi na jego niezwykłe oddziaływanie na pojedyncze dusze i całe społeczeństwo.

Katarzyna była młodą, 24-letnią nowicjuszką skromnego pochodzenia, która ledwie kilka miesięcy wcześniej zrealizowała swoje żarliwe pragnienie wstąpienia do Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego à Paulo. Maryja ukazała jej się po raz pierwszy 18 lipca 1830r.; anioł powiedział jej, by poszła za nim do kaplicy. Tam ujrzała Najświętszą Maryję Pannę siedzącą na wysokości ołtarza, od strony ewangeliarza, w fotelu, który do dziś wystawiony jest jako przedmiot kultu. Młodziutka Katarzyna rzuciła się do stóp Maryi, kładąc ręce na Jej kolana. „To były najsłodsze chwile w moim życiu” – wspominała święta. „Nie jestem w stanie wypowiedzieć wszystkiego, co czułam”.

 

Wielka misja

„Córko moja – zwróciła się do Niej Maryja – Pan Bóg chce ci powierzyć pewną misję. Czasy są złe. Nieszczęścia spadną na Francję, tron zostanie obalony. Cały świat upadnie pod brzemieniem nieszczęść wszelkiego rodzaju… [Wypowiadając te słowa, Najświętsza Maryja Panna wyglądała na bardzo zatroskaną]. Ale przychodź do stopni tego ołtarza. Tutaj łaski spłyną na każdego, kto o nie poprosi z ufnością i żarliwością – na dorosłych i dzieci”.

O wielkiej misji Maryja powiedziała Katarzynie podczas drugiego objawienia, 27 listopada 1830 roku. Dziewczyna „ujrzała dookoła Najświętszej Panny w formie owalnej złotymi literami ułożony napis: ’O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy’. I znów usłyszałam głos: ’Odtwórzcie na ten wzór medal: kto będzie go nosił, uzyska wiele łask; łaski będą obfite dla tych, którzy będą go nosić z wiarą i ufnością’. W tej chwili obraz jakby się odwrócił i ujrzałam odwrotną stronę medalu: literę ’M’, z krzyżem u góry opartym na poprzecznej linii pod literą ’M’. Pod spodem były dwa serca Jezusa i Maryi, które dobrze rozróżnić mogłam, gdyż jedno było otoczone cierniową koroną, a drugie przebite mieczem”.

W kolejnych miesiącach i latach przewidziane przez Maryję nieszczęścia zaczęły się spełniać: upadłą monarchię Karola X zastąpiła monarchia „liberalna” Ludwika Filipa. Pierwsze medaliki wybito i rozpowszechniono za zgodą arcybiskupa Paryża. Łaski i cuda przysparzały próśb, a parafia Notre-Dame des Victoires stała się centrum niezwykłego propagowania tego kultu. Świat i same współsiostry z rue du Bac nie znały jednak imienia siostry, która doświadczyła widzeń Matki Bożej. 46 lat milczenia, ukrycia, modlitwy. Katarzyna zmarła w Paryżu 31 grudnia 1876 roku.

Ta, która widziała Maryję przynajmniej sześć razy, która uczestniczyła w niezwykłym propagowaniu Medalika na całym świecie, i w cudach, których stała się narzędziem; ta, która tyle razy słyszała, jak jedni drugim opowiadali o objawieniach Maryi jakiejś nieznanej nowicjuszce, pozostała na zawsze niewzruszona i nigdy nie zdradziła swojego sekretu ani żadnej ze swych towarzyszek, ani przełożonym, ani swojej rodzinie.

 

Deszcz łask

Najgłośniejszym owocem nowej pobożności było nawrócenie się żyda Alfonsa Ratisbonne’a, któremu Matka Boża od Cudownego Medalika ukazała się 20 stycznia 1842 r. w kościele Sant’Andrea delle Fratte w Rzymie. Pamiątkowa płyta umieszczona na jednym z filarów w kaplicy objawień, gdzie do dziś czci się „Maryję od Cudu”, tak oto przypomina to wydarzenie: „20 stycznia 1842 r. Alfons Ratisbonne przybył tu jako zatwardziały żyd. Maryja Panna ukazała się mu tak, jak ją widzisz. Upadł jako żyd, podniósł się jako chrześcijanin. Obcokrajowcu: zabierz ze sobą to cenne wspomnienie Bożego miłosierdzia i potęgi Najświętszej Panny”.

Wiadomość o niezwykłym cudzie rozpaliła pobożność wokół Cudownego Medalika i przyczyniła się do rychlejszego ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu. Uczynił to Pius IX 8 grudnia 1854 roku, równo 160 lat temu. Leon XIII – po dokładnym przebadaniu wszystkich okoliczności zaszłych na rue du Bac w 1880 r., z okazji 50-lecia objawień zaświadczył o autentyczności cudownego nawrócenia Ratisbonne’a, a w 1894 r. ustanowił święto Najświętszej Maryi Panny od Cudownego Medalika obchodzone 27 listopada każdego roku. Uzyskało ono rangę II klasy.

Katarzynę Labouré beatyfikował Pius XI 28 maja 1933r., a kanonizował Pius XII 27 lipca 1947 roku. Jej relikwie spoczywają w kaplicy, w której miały miejsce objawienia. Przy okazji procesu beatyfikacyjnego Katarzyny Labouré 19 lipca 1931 r. Pius XI, nawiązując do fali zła, która przytłaczała Kościół, powiedział: „W obecnym czasie na nowo rozbłyskuje Cudowny Medalik, jakby chciał nam przypomnieć w sposób widzialny i namacalny, że dla modlitwy wszystko jest możliwe, także cuda, a nawet przede wszystkim cuda. Tę wspaniałą specyfikę ma Cudowny Medalik, a my potrzebujemy cudów.

Ogromnym cudem jest już, kiedy niewidomi odzyskują wzrok… ale jest też inny cud, o który powinniśmy prosić Maryję, Królową Medalika: by przejrzeli ci, którzy nie chcą widzieć…”. Wśród zastępu świętych, którzy mieli nabożeństwo do Cudownego Medalika, był młody Maksymilian Kolbe. 20 stycznia 1917 roku, przysłuchując się w kościele Sant’Andrea delle Fratte historii nawrócenia Ratisbonne’a, wpadł na pomysł założenia Milicji Niepokalanej. Jej celem miało być „staranie się o nawrócenie wszystkich grzeszników, heretyków, schizmatyków, żydów itd., a zwłaszcza masonów, i o uświęcenie wszystkich pod opieką i za pośrednictwem Niepokalanej”.

 

Ciche posłannictwo

Cudowny Medalik ma bogatą symbolikę. Z jednej strony przedstawiona jest Dziewica Maryja, a z Jej rąk spływają na cały świat promienie. Obraz ten przypomina nam o roli Maryi jako Pośredniczki wszelkich łask. Z drugiej strony Medalika umieszczony jest Maryjny monogram splatający się z krzyżem i otoczony dwunastoma gwiazdami. Krzyż górujący nad literą „M” przypomina krzyż z labarum Konstantyna, niesiony na chorągwiach rzymskich legionów, mający symbolizować walkę i zwycięstwo.

Na imię Maryi, podobnie jak na imię Jezusa, zginają się kolana istot niebieskich, ziemskich i podziemnych. Serce Jezusa i Serce Maryi będące u podstawy litery „M” przypominają o nierozerwalnym związku łączącym oba Serca, które tworzą jedno. A z tym jednym Sercem wiąże się zbawienie i odrodzenie świata. Dwanaście gwiazd odnosi się do gwiazd okalających czoło niewiasty z Apokalipsy, symbol Kościoła, ale także symbol Maryi, która jest Matką i Królową Kościoła.

Cudowny Medalik, noszony z ufnością przez wielu katolików na całym świecie, także dzisiaj spełnia swoje posłannictwo – ciche, ale nadzwyczajne. Medalik powinien mieć swoje miejsce wszędzie: w fundamentach domów, na szczytach gór, w głębinach mórz, a przede wszystkim powinien być noszony na szyi, by wszystko i wszyscy byli pod stałą i niezawodną opieką Najświętszej Maryi. Ostatnim wielkim cudem, o jaki wierni usilnie proszą, jest rozproszenie grzechów i moralnych ciemności, w których pogrąża się współczesny świat. Moc i miłosierdzie Matki Bożej nie mają granic, o czym przekonuje cudowne nawrócenie Alfonsa Ratisbonne’a, który padł do Jej stóp jak żyd, a powstał jako chrześcijanin.

Fonte: Nasz Dziennik

This entry was posted in Artykul. Bookmark the permalink.